Naciski sprzedażowe, rygor NFZ i gąszcz przepisów – ustawa o zawodzie jasno chroni niezależność farmaceuty
Farmaceuci każdego dnia stają na linii frontu między trzema potężnymi siłami: komercyjnymi naciskami biznesu nastawionego na sprzedaż, niezwykle rygorystyczną polityką kontrolną Narodowego Funduszu Zdrowia oraz niespójnymi, często interpretowanymi na korzyść urzędników przepisami. Jaka w tej sytuacji jest rola samorządu zawodu farmaceuty? Jednoznaczna i bezkompromisowa: obrona niezależności zawodowej każdego farmaceuty.
Niezależność zawodowa to fundament, nie przywilej
Naciski na realizację celów sprzedażowych to rzeczywistość wielu aptek. Samorząd aptekarski przewidział te zagrożenia, dlatego fundamentalnym celem podczas prac nad Ustawą o Zawodzie Farmaceuty było wpisanie do niej twardych mechanizmów obronnych.
– Bardzo mocno walczyliśmy o to w ustawie o zawodzie farmaceuty, aby zachowana została Państwa niezależność – podkreśla dr Marek Tomków. – Chciałbym bardzo wyraźnie podkreślić, że istnieją normy, które mówią, że polecenie wydane Państwu w ramach wykonywania przez Was zawodu, jest po prostu poleceniem niewiążącym. I o tym mówi wprost ustawa.
Oznacza to, że żadne wewnętrzne procedury sieciowe, targety sprzedażowe czy polecenia przełożonych nie mogą stać ponad autonomiczną, opartą na wiedzy medycznej decyzją farmaceuty. Ustawa daje każdemu z Was pełne prawo do powiedzenia „nie”, gdy biznes próbuje ingerować w etykę i misję publiczną zawodu.
Drugim biegunem presji są rygorystyczne i często niejednoznaczne kontrole ze strony NFZ. W tym obszarze Naczelna Izba Aptekarska niezmiennie postuluje systemowe zmiany, które odciążyłyby farmaceutów od odpowiedzialności za błędy formalne lekarzy.
Jak wskazuje prezes NRA, kluczem do rozwiązania tego problemu byłaby mądrze skonstruowana ustawa o receptach – taka, która wprowadziłaby jasne, klarowne przepisy, niewzbudzające żadnych wątpliwości interpretacyjnych i precyzyjnie określające algorytm realizacji. Farmaceuta w aptece ma leczyć i pomagać pacjentowi, a nie drżeć przed karami finansowymi za niejednoznaczne zapisy prawne.


















